czwartek, 29 września 2016

Dzień 12: Ostatni dzień na Bali, przelot do Singapuru

Wstaliśmy bardzo wcześnie, to nasz ostatni dzień na Bali w Ubud. Wczesnym rankiem oddaliśmy już skutery, a po powrocie już pieszo :) w naszym guesthouse czekał na nas kierowca, który miał nas zawieźć na lotnisko. Przejechaliśmy obok poczty, aby wysłać kilka kartek. Po wyjechaniu z Ubud otrzymaliśmy propozycję, czy nie chcemy zobaczyć plantacji kawy. Spróbowaliśmy tam balisjkiego specjału, kawy Luwak.






Młoda kawa 



Kakaowiec

Następnie udaliśmy się do Pura Uluwatu Temple. Świątynia położona jest na malowniczo wysokim klifie. Wzdłuż klifu roztaczają się piękne widoki, sami zobaczcie.







Kolejnym punktem były plaże: Blue Point Bay






oraz Dreamland Beach (to przede wszystkim super miejsca dla surferów):






Tuż po godz. 18 dojechaliśmy do hotelu, a następnie oczekiwaliśmy na lot do Singapuru. Rejs był realizowany liniami KLM.



Po dwóch godzinach lotu ok. 23:15 mieliśmy "twarde lądowanie" z ostrym dohamowaniem przed końcem pasa. Po kontroli paszportowej na lotnisku udaliśmy się do informacji transportu, w związku z tym, że pociąg z lotniska jeździ tylko do godz. 23, został nam dojazd do hotelu taksówką, ale okazało się, że za $SG 9/osobę, będziemy mieli shuttle bus bezpośrednio do hotelu. Skorzystaliśmy z tej opcji i po ok. 30 min dojechaliśmy.



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza